Przeżyliśmy z Harry'm już tyle pięknych wspaniałych chwil. Bardzo się kochaliśmy. Zaczynaliśmy mieć już pomysły na wspólną przyszłość. Jednak niestety się skiepściło. Szłam chodnikiem. Przechodziłam obok parku. Naszego parku. Naszego ulubionego miejsca spotkań. Postanowiłam że wejdę , usiądę na ławce i przez chwilkę podumam.. Usiadłam na ławce naprzeciwko jeziorka. Widok był prześliczny. Piękna błękitna woda ,w której pływało mnóstwo kaczek i łabędzi. Włożyłam słuchawki do uszu i włączyłam moją ulubioną piosenkę, którą była "Moments" oczywiście One Direction. Zamknęłam oczy. Nie wiedziałam kiedy wpadłam w objęcia Morfeusza. Obudził mnie jakiś bezdomny. Zauważyłam że piękny dzień chyli się ku końcowi. Słonce prawie już zaszło. Wstałam i wyruszyłam w drogę powrotną do domu. Mieszkałam bardzo daleko od parku , więc gdy byłam dopiero w połowie drogi nastał wieczór. Wszędzie było już ciemno. Po chwili ktoś złapał mnie od tyłu i przystawił nóż do szyi. Chciałam wrzeszczeć i prosić o pomoc ale napastnik zatkał mi usta szmatką. Nagle zadzwonił mój telefon.Niestety nie mogłam odebrać, bo miałam nóż na gardle. Jednak mój telefon cały czas dzwonił , bez przerwy. W końcu bandzior wyjął go z mojej kieszeni i odebrał. Udało mi się tylko usłyszeć roztrzęsiony głos Harry'ego.
[T.I] Co się stało.? Czemu nie odbierałaś.?- Pytał.
Jednak nikt nie udzielił mu odpowiedzi.
[T.I] Słyszysz mnie.? Co się dzieje.? Odezwij się.! Odezwij błagam.- Mówił zrozpaczony.
Udało mi się wykrzyczeć tylko jedno słowo:
-Pomocy.!
Później napastnik rzucił moim telefonem , a ten rozpadł się na kawałki.
- Ty suko.!- Krzyczał na mnie- Siedź cicho jeśli chcesz przeżyć.
- Czego ty ode mnie chcesz.? - Pytałam ze złością.
-Ja.? Od ciebie niczego, tylko od twojego kolesia..- Roześmiał się złowrogo.
- Zostaw go w spokoju.! Czego od niego chcesz.?- Krzyczałam.
- Zaraz zobaczysz..- Powiedział śmiejąc się złowrogo
Zaczęłam się rozglądać. Po chwili w oddali zauważyłam sylwetkę mojego Harry'ego. Biegł w naszą stronę krzycząc.
-Zostaw ją..! Zostaw ją .. Słyszysz..!!?
Dobiegł do nas.
-Czego chcesz.?
-Ty dobrze wiesz.?
Hazza zaczął płakać.
-Jeżeli zabijesz mnie, to wypuścisz ją.?- Zapytał smutny.
-Skoro tak stawiasz sprawę. Zgoda.-Uśmiechnął się szyderczo napastnik.
-Nie, nie.! Nie pozwolę.. -Wrzeszczałam.
Ten koleś wypuścił mnie, wyjął pistolet i wymierzył w mojego ukochanego. Nacisnął na spust,ale nie postrzelił Harry'ego. Postrzelił mnie. Stało się tak , ponieważ gdy bandzior nacisnął za spust zdążyłam odepchnąć Loczka. Tym trafem kula przebiła moje ciało.Upadłam. Widziałam tylko niebo. Po chwili przed moimi oczami była twarz zapłakanego Harry'ego.Wziął mnie za rękę i powiedział:
-[T.I] Słyszysz mnie.? Proszę powiedz coś. Dlaczego to zrobiłaś.? Proszę odezwij się. Słyszysz mnie.? Nie opuszczaj mnie. Błagam. Kocham Cię.!
-Ha-ha-ha-ry-yy-Wydukałam.- Ja też Cię Kocham.
Obraz stawał się coraz bardziej zamazany. Widziałam jak z oczu Harry'ego płyną łzy. Słabłam. Z ruchu jego warg wyczytałam słowa : " [T.I] Kocham Cię. Zawsze będę. Jesteś moim skarbem. Na zawsze moja mała rybko" Po tych słowach obraz znikł. Była tylko ciemność. W oddali widziałam światło. Zbliżało się. Było coraz bliżej i bliżej. Umarłam. Mój duch stał koło mojego martwego ciała. Przy nim siedział Harry próbujący mnie reanimować. Niestety na marne. Już dawno odeszłam z tego świata. Widziałam że cierpiał.
*Dwa dni później
Nadszedł dzień mojego pogrzebu.Zjawiło się mnóstwo ludzi. Przyszli moi najbliżsi i ci których nie znałam. Wszyscy byli zrozpaczeni. Jednak nikt nie cierpiał tak jak mój ukochany Harry. Stał przy mojej trumnie i nie mógł powstrzymać się od płaczu. W ręku trzymał czerwoną różę.Gdy nadeszła pora, by wrzucić trumnę z moim ciałem do dołu Harry chciał się rzucić za nią. Na szczęście powstrzymał go tłum ludzi.Po chwili dół zniknął. Została płaska powierzchnia.Ludzie rozeszli się do domów. Pozostał Loczek. Położył różę i wyjął z kieszeni pistolet. Przystawił go sobie to głowy. Zdążył wypowiedzieć te słowa : "Już nie długo się zobaczymy mój kwiatuszku. Ty i ja na zawsze.." Po czym pociągnął za spust i martwy upadł na ziemię..
_______________________________________________________________________________________
No to koniec imaginu o Harrym..xD Następny będzie o Lousie..^^
Buziaaki..;*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz